Lekcja 20: Łacińskie czasy
Wielkimi krokami zbliżamy się do omówienia kolejnych czasów w języku łacińskim. Już wkrótce będziecie mogli powiedzieć, że znacie nie tylko jeden czas teraźniejszy w łacinie, ale że opanowaliście temat “Łacina czasy”. Ale zanim do tego dojdzie i nauczycie się wszystkich nowych końcówek i form, potrzebne jest ogólne wprowadzenie do tematu. Jakie w ogóle czasy istnieją w łacinie?
Łacina czasy – wstęp
W łacinie wyróżniamy 6 czasów: 3 przeszłe, 1 teraźniejszy i 2 przyszłe. Gdybyśmy chcieli je rozłożyć “chronologicznie” i przedstawić na osi czasu, jak następują one po sobie, wyglądałoby to tak, jak na poniższym obrazku.

Łacina czas teraźniejszy
Punktem wyjścia w temacie “Łacina czasy” jest dla nas czas teraźniejszy, czyli praesens. Jest on wam już dobrze znany, zarówno w stronie czynnej, jak i w biernej. Krótko mówiąc – określa nam to, co dzieje się tu i teraz – w teraźniejszości.
Łacina czasy przeszłe
Czasy przeszłe mamy w łacinie trzy: perfectum, imperfectum, plusquamperfectum. Punktem wyjścia jest tutaj perfectum – czas przeszły dokonany. Opisuje on wydarzenia, które wydarzyły się w przeszłości i się zakończyły. Po polsku w takim czasie stoi na przykład forma czasownika “kupiłem”.
Jeśli z kolei opowiadamy w łacinie o przeszłości, ale chcemy wspomnieć o czym, co wydarzyło się jeszcze wcześniej, użyjemy czasu plusquamperfectum – czasu zaprzeszłego. Będzie on pojawiał się w zdaniach raczej w towarzystwie innego czasu przeszłego, raczej nie w pojedynkę. Musi przecież istnieć jakiś punkt odniesienia, przed jakimi wydarzeniami dzieje się to, co opowiadamy w plusquamperfectum. W polszczyźnie także istnieje czas zaprzeszły, ale w tej chwili jest już właściwie nieużywany. Taką formą byłaby np. “kupiłem byłem”.
Ostatnim z czasów przeszłych jest imperfectum – czas przeszły niedokonany. Mówi on nam o wydarzeniach, które trwały w przeszłości przez jakiś czas, ale nie wiemy, czy się zakończyły. Mówiąc w imperfectum, podkreślamy aspekt trwania czynności, a nie jej rezultatu. Tak samo zresztą jak po polsku. Kiedy mówimy “kupowałem”, podkreślamy, że trwało to przez pewien czas, ale czy się zakończyło, czy w końcu kupiłem to, co chciałem – tego nie wiemy.
Łacina czasy przyszłe
Ostatnia grupa to czasy przyszłe. Właściwym czasem przyszłym jest futurum I (primum), które określa nam wydarzenia, które dopiero nastąpią w przyszłości, np. “kupię”. Drugim czasem przyszłym w łacinie jest futurum II (exactum). Głównie będzie ono pojawiać się w towarzystwie futurum I, ponieważ określa wydarzenia w przyszłości, które wydarzą się wcześniej niż te opisywane przez futurum I. Trudno oddać to polską formą.
Można jednak powiedzieć, że futurum II oddaje w pewien sposób aspekt dokonany przyszłości, np. “zrobię coś” w odróżnieniu od futurum I, które przetłumaczymy jako “będę coś robił”. Na początek to z pewnością ułatwi zrozumienie znaczenia futurum II.
I to tyle w temacie “Łacina czasy” na początek. Wydaje mi się, że nie jest to zbyt skomplikowane, prawda? A już niedługo zaczniemy uczyć się form…
kupiłem byłem to błędna forma zaprzeszła w polszczyźnie – prawidłowo kupiłem był, kupił byłem, byłem kupił, był kupiłem, jam był kupił, żem był kupił, com był kupił (=co byłem kupił)…
Nie powinno być przypadkiem “kupiłem był” analogicznie do “powinienem był”?