7 powodów, dla których pokochałem Pompeje i Herkulanum

Pompeje i Herkulanum – wreszcie je zobaczyłem. Co mnie w nich zachwyciło? Wszystko. Ten tekst nie będzie jednak mówił o tym, co wiedzą wszyscy. O tym, że te dwa miasta to nieocenione źródło historyczne, dzięki któremu o życiu starożytnych Rzymian wiemy o wiele, wiele więcej. Ten tekst jest osobisty i przedstawia powody, dla których moim zdaniem naprawdę Pompeje i Herkulanum zobaczyć. Powody, dla których je pokochałem i bardzo chcę tam wrócić, żeby zobaczyć to wszystko jeszcze raz.



1. Prawdziwy ludzki dramat

Gdy oglądamy pięknie zachowane budynki Pompejów i Ercolano (bo tak nazwa tego miasta brzmi po włosku), nie możemy zapominać, że za naszą radością kryje się wielki dramat. Los dał nam niezwykłą szansę oglądania starożytnych miast zachowanych w formie, która pozwala wyobrazić sobie ich prawdziwy wygląd. Wszystko dzięki temu, że w 79 roku wybuch Wezuwiusza przykrył je falą kamieni, popiołu i wulkanicznego błota. Zginęło wówczas kilka tysięcy ludzi, których szczątki (oraz gipsowe odlewy ich ciał) do dziś znajdują się w Pompejach i Herkulanum. Pamiętajmy o nich podczas zwiedzania.

Zobacz zdjęcia:




2. Obalanie stereotypów

Gdy oglądamy starożytne budowle, pozostałości miast, świątyń czy rzeźby, odnosimy wrażenie, że antyk miał kolor marmuru. To nieprawda! Rzymianie nie żyli w zimnych, kamiennych wnętrzach. Ich domy były pokryte malowidłami, budynki użyteczności publicznej były pomalowane. Podobnie rzeźby – miały one kolory, a także oczy. Nie wierzycie? Zobaczcie kilka moich zdjęć z Pompejów i Herkulanum.

Zobacz zdjęcia:


3. Napisy na murach

Włosi znani są z tego, że swoje myśli i emocje wyrażają nie tylko na papierze, lecz także na murach. Pełno w dzisiejszych miastach napisów z wyznaniami miłości czy ogólnymi przemyśleniami o życiu. Skąd im się to wzięło. Oczywiście od rzymskich przodków. W Pompejach i Herkulanum napisów znajdziemy mnóstwo. Dotyczą one właściwie każdej dziedziny życia. Od wyznań i obelg, przez polityczne agitacje, po napisy dotyczą ówczesnych celebrytów, którymi byli m.in. gladiatorzy i aktorzy. Pewien pompejańczyk z wielką czułością napisał o jednym z nich: „Parys to słodki pieszczoszek”.

Zobacz zdjęcia:


4. Mrówcza praca archeologów

To dzięki nim możemy dziś oglądać Pompeje i Herkulanum. Ciężka, mozolna, trwająca już od kilkuset lat praca archeologów pozwala odkrywać kolejne, piękne i wartościowe skarby Pompejów. Na poniższych zdjęciach zobaczycie na przykład, jak jeden z badaczy pieczołowicie odtwarza starożytną mozaikę.

Zobacz zdjęcia:


5. Wezuwiusz

Nad Pompejami i Herkulanum do dziś góruje sprawca ich tragedii – wulkan Wezuwiusz. Wygląda nieco inaczej niż w starożytności. Wówczas miał tylko jeden wierzchołek, dziś ma dwa. Cały czas pozostaje jednak czynnym wulkanem i mimo że nie odnotowano żadnej jego aktywności od kilkudziesięciu lat, okoliczni mieszkańcy w stronę Wezuwiusza spoglądają z niepokojem. Jest to góra złowroga, ale zarazem przepiękna, nadająca niezwykłego charakteru całej okolicy.

Zobacz zdjęcia:


6. Życie

Gdy zwiedzamy Pompeje i Herkulanum – wymarłych od dwóch tysiącleci miast – możemy poczuć otaczające nas zewsząd życie. A właściwie ślady minionego życia. Widzimy ulice, po których stąpali starożytni, resztki chleba i owoców, które jedli, piece, w których wypiekali pieczywo czy w końcu… latryny, w których się go pozbywali ;) Wszystko tu do siebie pasuje i dzięki temu możemy poczuć, że od starożytnych mieszkańców Rzymu nie różni nas aż tak wiele, jak mogłoby się wydawać.

Zobacz zdjęcia:


7. Pompeje i Herkulanum – spełnienie marzeń

Są takie rzeczy, o których marzy się latami. Pamiętam ogromne wzruszenie, gdy pierwszy raz zobaczyłem rzymskie Koloseum czy ateński Akropol. Wiele razy czytałem o nich w książkach i oglądałem niezliczone ilości zdjęć. Gdy wreszcie mogłem znaleźć się obok nich, zobaczyć na własne oczy, dotknąć, czułem, że moje życie właśnie się zmienia. Podobnie się stało, gdy zobaczyłem Pompeje. Dwa tygodnie temu spełniło się jedno z moich marzeń.

Zobacz zdjęcia:


2 komentarzy dotyczących “7 powodów, dla których pokochałem Pompeje i Herkulanum

  • 23/06/2018 at 10:11
    Permalink

    Nie Pompeje nie byly jednym wielkim miastem grzechu, owczesne Pompeje byly miastem portowym i jak w kazdym tego typu miescie byly tam domy publiczne i urzedujace w nich prostytutki. Obrazki w lupanarum nie sluzyly po to by ktos sie podniecal, a pokazywano mu je by zamòwic usluge o jaka prosil, przeciez nie wszyscy mowili po lacinie. We Wloszech pare lat temu wydano dokladna prace amerykanskiej badaczki dotyczaca Pompejow z rewelacyjnymi fotografiami, ktòra to zakupilem, niestety zostawilem ja w domu ktòry wynajmuje podczas gdy bywamw Kampani i ktos mi ja po prostu zabral. Z tego co pamietam to autorka podala, ze domow publicznych bylo 20 z tym, ze niektòre to byly goscince w ktòrych j mozna bylo zamowic tzw koc jak to sie dzisiaj nazywa coperto czyli nakrycie a oznacza to pania dla rozrywki seksualnej. Przy okkolo 30 tysiacach stalych mieszkancow nie bylo to zbyt duzo. Jesli ktos napisal Sodoma i Gomora to byc moze byl to chrzescijanin, ktòry schronil sie tam przed przesladowaniami ktòre wtedy byly powszechne w Rzymie. Trzeba pamietac , ze mieszkancy byli poganami i wierzyli w wielu bogòw, a nawet oddawano czesc boska cesarzom . Co Bog zrobil z miastem grzechu? Tak pokierowal jego losami, ze dzis stoi tam slynna na caly swiat bazylika Matki Bozej rozancowej, wielu ludzi doswiadczylo cudownych uzdrowien, lask, ktòrych ja rowniez bylem swiadkiem.

    Odpowiedz
  • 26/04/2016 at 06:16
    Permalink

    Warto zobaczyć Pompeje aby uświadomić sobie co Bóg robi z miastami grzechu. Najprawdopodobniej Pompeje byly jednym wielkim domem publicznym. Jeden Chrzescijanin lub żyd zdążył jeszcze napisać na murze „Sodoma i Gomora”. Pompeje są przestrogą, która niestety nie jest ówcześnie brana na poważnie.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code